Teodor Dyzma Makary ostatni dziedzic Cygowa

13 czerwca 2016 mieliśmy przyjemność gościć w murach pałacu Potockich w
Natolinie, obecnie siedziby Centrum Europejskiego Natolin. Przyczyną
była promocja książki Teodora Korwin-Szymanowskiego, L’avenir
économique, social et politique en Europe – Przyszłość Europy w
zakresie gospodarczym, społecznym i politycznym
.

 Więcej o uroczystości promocji ksiązki na stronie Fundacji

Teodor Dyzma Makary (będący moim pra pra dziadkiem) urodził się 4 lipca 1846[1]
r. w Cygowie pod Warszawą w powiecie radzymińskim w dzisiejszej gminie
Poświętne (ówcześnie gmina Cygów). Imiona otrzymał po dziadku – także Teodorze
Dyzmie
, szambelanie ostatniego króla Rzeczypospolitej Stanisława Augusta
Poniatowskiego. Jego ojciec – Feliks Szymon (1791-1867) w 1839 r. poślubił
Marię z Łubieńskich h. Pomian – córkę Piotra. Z tego związku narodziła się
czwórka dzieci. Najstarszy Bolesław (1840-1845) – zmarł jeszcze w dzieciństwie
w wieku 5 lat. Druga przyszła na świat Jadwiga (1843-1937), zamężna potem za
Bolesławem Nakwaskim, dziedziczka majątków Nakwasin I Kępa Polska z powiecie płockim. Trzecim dzieckiem był właśnie Teodor Dyzma Makary, który miał jeszcze młodszą siostrę Marię (1854-1926).

Po śmierci ojca Teodor przejął zarząd dóbr cygowskich, a że majątek był zadłużony, przy wsparciu Józefa Rudzińskiego - dawnego wspólnika Feliksa Korwina-Szymanowskiego, spadkobierca
zabrał się za uzdrawianie finansów „W późniejszym czasie Rudziński (…) wspólnik Szymanowskiego Feliksa w zarządzaniu jego dobrami Gole; zarządzający jego dobrami cygowskimi, a po zgonie dyrektora banku Szymanowskiego (…) czynnie zajął się dopomaganiem
synowi dyrektora Teodorowi, który objąwszy obciążony po ojcu majątek, wziął się
czynnie do oczyszczenia go[2].

Te informacje są szczególnie cenne w kontekście czarnej legendy Teodora „Bliskie więzy rodzinne,
spotkania młodych [Szymanowskich, Łubieńskich, Malczewskich skończą się, gdy Teodor sukcesor Cygowa – zwany w rodzinie Tonio, przepuści rodzinny majątek Cygów, Który pójdzie zlicytowany w 1882 roku w obce ręce.(…) Cygów przechodzi na syna, który w ciągu 15 lat [od 1867] przeputał kolebe rodzinną, od 150 lat będąca w rękach Szymanowskich.


Niestety posiadłości nie udało się uratować. Około roku 1882 (być może jednak nastąpiło
to po 1885 r., skoro L’Avenir… jest jeszcze sygnowana w Cygowie) została utracona – prawdopodobnie zlicytowana za długi, a nawet spalona – co jednak nie znajduje potwierdzenia w źródłach).

Teodor w pierwszych latach życia mieszkał w pałacu Łubieńskich przy ulicy Królewskiej w Warszawie (dawny pałac Bielińskich), tam też wspólnie z młodym Bernardem Łubieńskim, przyszłym błogosławionym Kościoła Katolickiego pobierał prywatne nauki. Guwernerem był Pan Ankielewicz z pochodzenia Litwin[4]. Do Cygowa przyjeżdżano na wakacje[5], które wedle relacji Jadwigii z Szymanowskich spędzano wespół z młodymi Malczewskimi spowinowaconymi z Szymanowskimi przez matkę[6]. Prawdopodobnie już wtedy została ukształtowana wyjątkowa wrażliwość Teodora na sprawy wiary. Oboje jego rodzice byli ludźmi niezwykle religijnymi. Jak wspominał Bernard Łubieński „Bo tez ciotka [matka Teodora] Feliksowa była matrona wielkiej cnoty i pobożności. Wnikała w nasze serca i pobudzała do szczerości i prawości”[7].

Teodor Korwin Szymanowski, mimo młodego wieku 16-17 lat, prawdopodobnie brał udział w
Powstaniu Styczniowym, choć nie figuruje w wykazie jego uczestników. Prawdopodobnie w 1861 roku[8] został wysłany na naukę do Collège Saint Clément w Metz we Francji[9] wtedy
też przystąpił do Sodalicji Mariańskiej[10]. W trakcie pobytu w Metz, Teodor zaprzyjaźnił się z Gronowskim oraz Hieronimem Zyberg – Platerem. Nauki w Metz jednak nie skończył, wrócił do kraju[11]. Zrobił to właśnie wiosną 1863 r. przerywając dalszą edukację i udając się do austriackiego wtedy Krakowa.

Do Powstania uciekł wraz z wspomnianymi już przyjaciółmi. Ucieczka miała zdezorientować Jezuitów w Metz. Jak chce widzieć rodzinna tradycja Teodor nie mając pieniędzy na powrót do
Królestwa Polskiego, zdecydował się na sprzedaż złotego zegarka, pamiątki rodzinnej po dziadku – Teodorze Dyźmie[12].

Była to zapewne decyzja samowolna, nie uzgodniona z rodziną, która najwyraźniej była mocno zaniepokojona poczynaniami młodzieńca i pełna obaw co do jego dalszych zamiarów.

Feliks, jego ojciec, dowiedziawszy się o ucieczce syna miał zawiadomić żandarmerię, iż w drodze do domu z Austrii zaginął mu nieletni syn. Postępek Feliksa miał na celu uchronienie się od odpowiedzialności karnej za potencjalne działania powstańcze syna[13]. Z listu biskupa Konstantego Ireneusza Łubieńskiego (brata Piotra Łubieńskiego - dziada macierzystego Teodora) z kwietnia 1863 r. dowiadujemy się, że „Tonio”, jak w kręgu rodzinnym familiarnie go określano, wręcz „uciekł z Metz do Krakowa”, ale, że go tam „przytrzymali”[14].

W okresie pomiędzy przybyciem do Krakowa a powrotem do domu rodzinnego możemy przypuszczać, że młody Teodor usiłował się dostać do jakiejś partii powstańczej formowanej w Galicji, ale nie mamy pewności, czy mu się to udało. Według tradycji przekazywanej przez rodzinę, wraz z podobizną Langiewicza, Teodor został wysłany, jako kurier z meldunkiem do gen. Mariana Langiewicza. Po zdaniu meldunku miał zostać zatrzymany przez żołnierzy carskich, źródła pisane nie potwierdzają jednak tej informacji, a zważywszy na fakt, iż 19 marca Langiewicz przekroczył granicę Galicji i zakończył kampanię, można powątpiewać, czy młody Szymanowski zdążył do jego partii w ogóle się przyłączyć. Faktem jest jednak, iż Szymanowski nieznanego imienia, został wysłany w 1864 z Krakowa do partii powstańczej jako kurier[15].

Ostatecznie Teodor zatrzymany w drodze z Krakowa do Warszawy, lub
też jak chce rodzinna tradycja w trakcie powrotu z misji, został doprowadzony
do domu. Skąd ponownie pod eskortą księdza jezuity wysłano go do Metz gdzie
ponownie przebywał już 10 sierpnia 1863 roku.[16]

Rok, 1864 r. czyli czas wchodzenia Teodora w dorosłość możemy uznać
za cezurę dwóch epok. Reforma rolna, która zniosła pańszczyznę i uwłaszczyła
chłopów była rewolucją ekonomiczną dla Królestwa Kongresowego. Następujący w
jej wyniku gwałtowny rozwój przemysłowy ziem zaboru Rosyjskiego a także poważny
kryzys ekonomiczny ziemiaństwa spowodowały wstrząs w społeczeństwie.

Jak pisze B. Cywiński w Rodowodach Niepokornych: „Nigdy dotąd tak istotna zmiana ustrojowa nie przyszła tak nagle i nie zastała społeczeństwa w tak ciężkich warunkach. Smętny ale spokojny , tradycyjny byt zachwiał się w podstawach – szerokie warstwy społeczne znalazły się w sytuacji,
kiedy przestawał wystarczyć sam nawyk trwania: trzeba się było zmienić
przystosować do nowej sytuacji lub poddać się deklasacji zarówno ekonomicznej
jak i społecznej. Najostrzej i najbardziej niespodziewanie uderzyło to w
mieszkańców tradycyjnego niebogatego dworu (…)[17a]”

Nowa sytuacja powodował, iż od wielu wieków wypróbowane metody
działania przestawały być skuteczne. Teodor wchodził w dorosłość i samodzielność
bez możliwości czerpania rad od swojego ojca działającego wedle schematów niewystarczających
już w nowych realiach.

Jakkolwiek Teodor wiele lat spędził we Francji i jak sam napisał we wstępie do swego
dzieła był Francuzem z wyboru, to jednak pod znakiem zapytania staje też
twierdzenie, że był faktycznie emigrantem. Mieszkając w Cygowie, gdzie
ukończył swe dzieło o przyszłości Europy, wielokrotnie jeździł do Francji. Nad
Sekwaną miał rozliczne kontakty, także wśród sfer politycznych III Republiki.
We wrześniu 1890 r. uczestniczył w Saint Sulpice w Kongresie Paryskim Przeciw
Niewolnictwu odbywającym się pod patronatem papieża Leona XIII a z inspiracji kardynała
Charlesa-Martiala-Allemanda Lavigerie’a, z udziałem przedstawicieli różnych
mocarstw kolonialnych, ale z wykluczeniem Rosji. Zapewne z tym wydarzeniem związana jest jego publikacja z 1891 r. dotycząca niewolnictwa w Afryce. W Paryżu mieszkał też stryj jego żony Teodor Bożeniec Jełowicki, który mógł wspomagać go w pewnych przedsięwzięciach wydawniczych.
[17b]

Na balu Sylwestrowym w 1873 r., w trakcie pobytu w Krakowie, Teodor Korwin Szymanowski poznał Julię z Jełowickich (1854-1914). Po rocznych zabiegach 4 lipca 1874 dochodzi do zawarcia
małżeństwa, poza koligacjami z rodzinami Sobańskich i Tyszkiewiczów, Panna
wniosła posag wysokości 30 tys. rubli w złocie. Ojciec Julii Eustachy zmarł w
1859, zgody na ślub, udzielił jej opiekun Feliks Sobański (1833-1913). Julia miała przygotowywać się do drogi zakonnej, jednak w wyniku perswazji wuja biskupa Henryka Kossowskiego oraz Sobańskiego doszło do ślubu[18].

Małżeństwo doczekało się siedmiu
synów: Feliksa Franciszka Salezego Marii (1875-1943), Eustachego Henryka Marii,
(1876-1936), Józefa Augusta Marii (1878-1945), Bolesława Jakuba Marii (1880-1935),
Aleksandra Grzegorza Marii, (1883-1939), Jana Marii(1884-1884/5), Franciszka Ksawerego Marii (1893-1934), oraz córki Mari Józefy Wandy (1888-1980).

W wyniku stale pogarszającej
się sytuacji finansowej w 1882-3 r. doszło do sprzedaży majątku Cygów. Kolejne
dzieci począwszy od Jana rodziły się już w Rachnach z dala od rodzinnego
Mazowsza. Pierwotnie rodzina przeniosła się do Basztańkowa na Ukrainie,[19] który na ten czas był w zarządzie Pelagrii z Jełowickich Popławskiej siostry Julii[20] W Basztańkowie a następnie w Dżurynie u Sobańskich[21] rodzina mieszka w 1884 r., kiedy to Teodor
przeprowadza się do Rachn na Podolu gdzie wraz z Michałem Łubieńskim zakłada
spółkę zajmującą się eksportem zboża do Odessy. Teodor Korwin-Szymanowski zajmował się produkcją, eskportem i importem zboża na Podolu, a prawdopodobnie też produkcją i handlem cukrem, gorzałką i drewnem.

Warunki socjalne były znacznie poniżej poziomu do którego przywykła rodzina. Jak wspominali synowie Teodora, był to 5 izbowy dom z klepiskiem zamiast podłogi w kuchni i małymi ciemnymi okienkami. Na rysunkach z epoki widać malutki ganek i słomiany dach, przeskok w stosunku do
pałacu Łubieńskich oraz dworów w Cygowie i w Basztańkowie był ogromny. Pogorszenie
warunków życia miało odbić się szczególnie mocno na psychice żony Teodora.

W okresie po 1883 r. pomoc w trudnej sytuacji
finansowej płyneła do Teodora zarówno od rodzin Łubieńskich, Nakwaskich i
Sobańskich jak i od przyjaciół z młodości Bronisława Łuszczewskiego, Bogumiła
Skarżyńskiego i Zdzisława Łubieńskiego. Interes zbożowy rozwijany w kolejnych latach,
skończył się ostatecznie w 1894 r. kiedy to ze spółki wycofał się wspólnik
Korwin-Szymanowskiego, Michał Łubieński (1855-1912). Nową pracą Teodora był
zarząd nad majątkiem Branickich w Kijowie. Kijów też stał się ostatnim
przystankiem na ziemskiej drodze Teodora.

Na uwagę zasługują bliskie relacje w jakich pozostawał
Teodor z swoimi synami. Korespondencja z okresu gdy ci uczyli się w Kolegium
Ojców Jezuitów w Bąkowicach pod Chyrowem pełna jest wyrazów troski i miłości.
Jak wiemy Teodor, niezwykle mocno przeżył śmierć syna Jana w 1884/5 r. Strata
dziecka spowodowała, załamanie psychiczne u Teodora oraz wzrost religijności. Szymanowski
namawiał swoich synów po tym wydażeniu do wstepowania do stanu kapłańskiego w celu uchronienia ich przed bólem po stracie dziecka. „W tej boleści mówił nam, że chciałby byśmy wszyscy księżmi byli, żeby nam się serce ojcowskie nigdy nie krajało”[22a].

Jednocześnie utrzymywał stałą korespondencję z politykami francuskimi (deputowanymi) poruszając w niej zarówno tematy dotyczące polityki międzynarodowej – rysującego się sojuszu
francusko-rosyjskiego, który odbierał pozytywnie, jak i nabrzmiewających
kwestii społecznych związanych z sytuacją warstw robotniczych i ideami
socjalistycznymi.
[22b]

Gdy początkach 1901 r. Braniccy wymówili Teodorowi pracę, co zmusiło go do wynajęcia mieszkania,  stan jego zdrowia stale się pogarszał. Teodor Korwin-Szymanowski zmarł o 10 rano 19 września 1901 r. prawdopodobnie w wyniku choroby nowotworowej[23] i
pochowany został w Kijowie. Grób Teodora nie zachował się
do dnia dzisiejszego[24]. Ostatnimi zapisanymi przez niego słowami przez śmiercią były ;Za ojczyzną, dostatkiem fortuną, goniąc życia siły stargałem a tu spokój znalazłem. Zegnam was marni władcy, już z wami
nic wspólnego mieć nie chcę, innej sobie szukajcie ofiary, mnie już niczego nie potrzeba’
[25]

Obok pracy: L’avenir économique, social et politique en Europe, wydanej w Paryżu w 1888 r. przez wydawnictwo H. Mareta, był także autorem kilku
innych publikacji: A propos de la conférence de Berlin, Paris 1890, wyd. Bourdarie; Conférence Internationale Douanière, Paris 1890, wyd. Bourdarie; Historia świata część 1sza, Paris 1890, wyd. A. Reiff ; Conference Internationale sur les réformes parlamentaires, Paris 1890, wyd. A.
Reiff ; L’Esclavage Africain, Paris 1891, wyd. A. Reiff. Ponadto podejmował pewne próby poetyckie. W 1890 r. opublikował w Paryżu, także w wydawnictwie A. Rieffa poemat
filozoficzno-wizjonerski Historia Śiwata, część pierwsza. Stworzenie Aniołów. W rok później wydał w Kijowie swój kolejny utwór Zofia Olelewiczówna, księżniczka słucka, poświęcony zmarłej przy połogu, żyjącej na przełomie XVI i XVII w. pierwszej żonie Janusza Radziwiłła, która wychodząc za mąż za litewskiego magnata pozostała przy prawosławiu. Wybór tego tematu można
odczytywać jako zawoalowane wezwanie Autora, do podjęcia idei porozumienia pomiędzy
katolikami a prawosławnymi (Polakami a władzą rosyjską, ale może Polakami i
Rusinami). Szerszego oddźwięku jednak jego utwory poetyckie, jak i publicystyka
polityczna nigdy nie uzyskały.
[24]





PRZYPISY
Przypis Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich oznacza, że dana informacja oparta jest na dokumentach znajdujących się w zbiorach rodziny.

[1] Kalendarz Łubieńskich
[2] P. Lelewel, Pamiętniki i diariusz domu naszego, Wrocław 1966, s. 31 i nn.
[3] Według relacji prawnuczki Teodora
Korwin-Szymanowskiego pani Anny Kutek jej matka (Julita
Kutek) zasłyszała od swego ojca - Feliksa Korwina-Szymanowskiego – syna
Teodora opowieść, jak to do majątku rodzinnego w Cygowie przyjechał rosyjski
generał i kazał opuścić posiadłość, która została skonfiskowana. Trudno jednak
wskazać konkretną przyczynę tak drastycznego postępowania władz rosyjskich w
połowie lat 80-tych XIX w., choć podobne przypadki właśnie wtedy się zdarzały:
patrz: K. I. Łubieński, Konstanty Ireneusz Pomian hrabia Łubieński, biskup sejnejski, napisał, Kraków 1898, s. 7.
[4] B. Łubieński Wspomnienia, Kraków 2009, s. 30-32
[5] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[6] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[7] B. Łubieński Wspomnienia, Kraków 2009, s. 33
[8] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[9] Informacja uzyskana od pani Anny Kutek, prawnuczki Teodora Korwin-Szymanowskiego
[10] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[11] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[12] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[13] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[14] K. I. Łubieński, op. cit., s. 178
[15] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[16] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[17a] B. Cywiński, Rodowody Niepokornych, s. 34-35.
[17 b] Fragment zaczerpnięty z pracy Radosława Żurawskiego, będącej tłumaczeniem i wydaniem krytycznym działa Teodora Szymanowskiego L’avenir économique, social et politique en Europe, planowany termin wydania pracy 2015
[18] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[19] Informacja uzyskana od pani Anny Kutek, prawnuczki Teodora Korwin-Szymanowskiego
[20] Materiały do dziejów rezydencji, cz. 1, R. Aftanazy, s. 20-21 o Basztańkowie
[21] Al. Jełowicki, Moje Wspomnienia, Warszawa 1970, s. 382
[22a] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[22b] Fragment zaczerpnięty z pracy Radosława Żurawskiego, będącej
tłumaczeniem i wydaniem krytycznym działa Teodora Szymanowskiego
L’avenir économique, social et politique en Europe, planowany termin wydania pracy 2015
[23] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[24] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[25] Zbiory Rodziny Korwin-Szymanowskich
[26] Fragment zaczerpnięty z pracy Radosława Żurawskiego, będącej
tłumaczeniem i wydaniem krytycznym działa Teodora Szymanowskiego
L’avenir économique, social et politique en Europe, planowany termin wydania pracy 2015 
Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!